...
Moje uczucie było duże, z pewnością rozkwitło by gdybyś tylko coś zrobił.
Myślę, że gdybyś zrobił choć jeden krok ono zaczęło by dojrzewać.
Myślę, że gdybym była dla Ciebie kimś więcej, już dawno byś coś zrobił.
Teraz nie wiem co dokładnie czuję.
Ale jest to mieszanka:
-złości
-bezsilności
-żalu
-smutku
-obojętności
-a zarazem nadziei.
Jest wiele słów, które chciałabym Ci powiedzieć, ale boję się ośmieszyć.
Nie wiem tego kim dla Ciebie jestem.
Może tylko traktujesz mnie jako koleżankę.
A ja otwierając się przed Tobą wyszłabym na idiotkę, która bez podstaw narobiła sobie nadzieję.
Ale myślę, że miałam do tego podstawy i to konkretne.
Po raz kolejny coś mi nie wychodzi z niewiadomych przyczyn.
Ciągle mnie to spotyka, a ja ciągle cierpię tak samo..
Choć mówię sobie: "Tym razem będzie inaczej, tym razem nie dam się zakręcić".
Niestety nie potrafię...
Wiele już przeżyłam, ale coraz to nowe niepowodzenia bolą tak samo albo i mocniej.
Pozostaje mi mieć tylko nadzieję, że coś w końcu się ułoży.
Pisanie tego bloga dużo mi pomogło, dało mi pewien sposób na wyładowanie emocji i wyrzucenie z siebie tego co strasznie pragnęłabym powiedzieć, ale nigdy tego nie zrobię.
Jest to bardzo dobry sposób na uspokojenie się.
Ale oczywiście jest to tylko namiastka tego co chciałabym zrobić.
"Nadzieja płynie w nas, gdy odpowiedzi szukasz,
Zawarty w słowie blask oświeci twą drogę, gdy nauczysz się sluchać,
Nadzieja płonie w nas, gdy pośród nocy błąkasz,
Zawarty w słowie żar ogrzeje twe serce, gdy nauczysz się kochać."
Zawarty w słowie blask oświeci twą drogę, gdy nauczysz się sluchać,
Nadzieja płonie w nas, gdy pośród nocy błąkasz,
Zawarty w słowie żar ogrzeje twe serce, gdy nauczysz się kochać."
.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz