piątek, 1 listopada 2013

unconditionally



Co napisać? Co powiedzieć? Co myśleć...

Zadaję sobie jedno zasadnicze pytanie. Czy tak nagle może się komuś coś odwidzieć?
Właściwie chodzi mi tu tylko i wyłącznie o jedną osobę, tak właśnie o niego.. tego, który sprawił, że przez chwilę znów zaczęłam wierzyć w szczęście, przeznaczenie, odnalezienie bratniej duszy itp. Pomyślałam, że jednak mogę na to liczyć! Ale co dużo mówić WYSZŁO JAK ZAWSZE :). Chodź w głębi duszy ukrywam jeszcze iskierkę nadziei na to, że będzie tak jak jeszcze 2 tygodnie temu to niestety "Nadzieja matką głupich". Udaję, że jest w porządku, uśmiecham się, śmieję, wygłupiam, stwarzam fałszywy obraz, chowając w środku mojego umysłu i serca rzeczywiste uczucia, emocje i pragnienia.. Nie jest to jednak takie trudne - jedyna pocieszająca rzecz, chociaż sama już nie wiem



Widziałam Cię wczoraj.
Wyglądałeś jak zwykle - byłeś taki jaki mi się podobasz.
Przywitałeś się ze mną, opowiedziałeś śmieszną historię, uśmiechałam się.
ZNÓW pomyślałam, że Ci zależy.
Najgorsze jest, że ja tego nie wiem, nie mogę być niczego pewna.
Nie wiem jakie masz zamiary względem mnie, NIE WIEM.
Czy kiedykolwiek będę wiedzieć?
Bardzo bym chciała.
Powinieneś liczyć się z tym co piszesz i ponosić za to konsekwencje.
Niestety po raz kolejny dałam się nabrać?
Dlaczego ciągle coś musi pójść nie tak?
Chociaż do tej pory przynajmniej wiedziałam co stoi na przeszkodzie.
A teraz? Teraz tego nie wiem, co musiało się stać? Powiedz mi CO???!!!!
Mam ochotę coś zrobić, wykrzyczeć Ci co czuję, cholera dlaczego tak musi być?
NORMA.

"Come just as you are to me
Don't need apologies
Know that you are a worthy
I take your bad days with your good
Walk through this storm I would
I'd do it all because I love you, I love you"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz